wn.com

Risoul 1850 - Francja

Już od dłuższego czasu chciałem spróbować jazdy na splitboardzie. Na wyjeździe do Risoul poznałem Marcina Jaskółkę, który pokazał mi dokładnie o co w tym wszystkim chodzi.
Wybraliśmy się w trip na pobliski szczyt. Trochę podjazdu wyciągiem potem podejść na desce i kawałek z buta.
Ja zostałem na spocie, a Marcin poszedł do góry. Droga na szczyt zajęła mu dobre 1,5h a zjazd chyba z minutę. Działo się to naprawdę bardzo szybko.

Do pełni szczęści brakło tylko tony puchu, ale to w końcu kwiecień więc nie ma co narzekać.
H5 Marcin, Rudzik, Zielony oraz Snowevents.pl za wyjazd.


























taternik/alpinista 08.04.2014, 16:55

Wydaje mi sie iz nadrzędna zasada wyjscia (zjazdu) w gory jest minimalizacja ryzyka. Linia którą obral Marcin jek zdecydowanie zaprzecza.
Podciecie lawiny w tym zjezdzie bylo bardzo bliskie.
Dlatego apeluje! To ze nie umiesz jeździć nie znaczy ze również mozesz nie znac teorii!!!

Jeremy Jones 08.04.2014, 16:30

Dude I wish you were back at my team. I miss your awesome lines from Alaska.

Xavier de Le Rue 08.04.2014, 14:49

Nice one! Respect bro!

denali 08.04.2014, 10:37

5 od góry!

puchówek 08.04.2014, 10:28

fajne,szkoda że to podcięcie lawiny na starcie nie wyszło bo widać że bardzo się gwiazda rocka starała

Raper z Andrychowa 08.04.2014, 10:22

Widziałem dzisiaj Marcina jak na foczkach przechodził przez Krakowską w Andychowie. Wbił czekana w czujnik światła i od razu zielone światło się zapaliło.

mary dix 08.04.2014, 10:19

Chyba was widziałam jak wyruszaliście, muszę przyznać, że respekt dla Marcina, ja bym się bała...chyba że Marcin by mnie asekurował na linie ;)

Marcin Jaskółka 08.04.2014, 10:07

Fajna przygoda była, dzięki za foty! Szkoda tylko, że nie mogłem skorzystać z czekanów bo miałem super naostrzone :(

Powrót