wn.ownlog.com, Wojciech WN Nieżychowski
wn.ownlog.com Wojciech WN Nieżychowski

wn.com

TRIPY(32) SNOWBOARD(63) BMX(31) VIDEO(23) LIFESTYLE(5) AUTOSTOP RACE(5) SURF(7) SKATEBOARD(22) 



Daniapodnamiotem #MazdaDemio

04.05.2017 :: 20:46 Komentarze (1)
































USA #2 UTAH

07.04.2017 :: 18:29 Komentarze (0)

UTAH was Rock!
W nocy przyjeżdżamy do Bryce Canyon, na miejscu wita nas mróz i sarny na campingu.
Rano szybka pobudka i zdjęcia na Sunset point... Potem klasyka gatunku wypachnieni
Japońcy i Niemiaszki najeżdżający autobusami parki narodowe i my jedzący śniadanie na piknic table.
Ja w t shircie w którym chodziłem już kilka dni, podsmażam salami z serem cheddar.
Do tego chleb tostowy i Bulls's-Eye B.B.Q. Sauce Carolina style.
Schodzimy do kanionu i obserwujemy te monstrualne bloki.
Ostatnie zdjęcia na Amphiteatr Point i jedziemy do Zion.

Dobry wieczór Pani Ranger w Zion, chcemy miejsce na campingu.
Nie ma, jest tylko dla RV, ale drożej. To nie chcemy, dziękujemy.
Postanawiamy spać w aucie na parkingu przed campingiem.
Po godzinie przyjeżdża pan Policjant Ranger w terenowym aucie. Świeci latarą w auto i mówi nie ma spania.
Na mapie pokazuje miejsce oddalone 30mil od Visitors center, gdzie jest dziki camping. Dzięki panie Ranger!
Rano wchodzimy na Angel's Landing. Soczysta zieleń drzew, czerwień skał, błękit nieba i białe chmury.
Jest bardzo wysoko . Widok przepiękny! Kolejna nocka na gypsy campingu.

Ahoj przygodo i jedziemy do Page Arizona zobaczyć Antelope Canyon.
Po drodze zatrzymujemy się w punkcie informacyjnym, żeby dowiedzieć się jak dostać się na The Wave.
Pani w kolejne przede mną kupuje książkę pobierając autograf od pana za kasą.
Zdziwiona mówi do mnie, wiecie kim jest ten Gościu ? On znalazł dinozaura nie chcecie jego autografu?

Docieramy do Antelope Canyon. Poproszę Photo tour, niestety potrzeba jednego dnia na załatwienie akredytacji.
Jest pan w ogóle profesjonalnym fotografem, Gdzie pan pracuje? WNmagazine odpowiadam bez namysłu.
Pan chyba nie znał. No nic trudno wykupiłem photo tour w innej budce z wycieczkami.

Lecimy na HorseShoe Bend odwiedzając przed tym Taco Bell. Poproszę duży zestaw.
Jak się pan nazywa Wojtek, yyy could you spell it ? So call me W [doubleu] yyy could you spell it. ?!?
No dobra to co teraz? Chcę obudzić się na dzikim zachodzie!
Jedziemy do Monument Valley. Camp Vibes na 100% i najlepszy wschód słońca jaki widziałem !

Więcej wkrótce.




























































USA #1

28.02.2017 :: 18:13 Komentarze (0)

No i pojawiliśmy się w Californii w budżetowej Kii Rio.

Whisky In The Jar na głośnikach, zachód słońca i my na drodze do Lake Tahoe.

Grube $ zainwestowane w sprzęt do uzdatniania wody, grube śpiwory, 30pack piwa,
obowiązkowo ogromny sok w plastikowej butelce i puszki z jedzeniem w pakownym czarnym boxie.
Mruczące V8 na skrzyżowaniach, psy i dzieci na pakach pickupów, silny wiatr, zimne powietrze,
ogromne drzewa i przepiękny widok na Lake Tahoe z Mt Tallac.
Pierwszy kemping i jedziemy wygrzać tyłki w gorących źródłach!

Do końca nie wierzyliśmy, że znajdziemy to miejsce i że gorące źródła będą działały, ale działały
i to był naprawdę sztos! Siedzimy z ekipą pijąc Busch classic, dziewczyny śpiewają
Ain't No Mountain High Enough. Po chwili pada między nimi pytanie.
Who is your favorite singer? Hanna Montana. Ohhh it's Classic.
Było wesoło serio!

W okolicy Mono Lake wita nas piękny wschód słońca, tankujemy paliwo za 3,99$/galon i
zaczynamy wspinać się autem do Yosemite National Park. Kalifornia mówili, ciepło będzie!
Na wysokości Tioga Lake zaczyna padać śnieg. W Yosemite dowiadujemy się, że jednak
trzeba rezerwować kampingi dużo wcześniej, niż o 13 dnia przyjazdu.
Ups... Miła pani w Camp 4 odsyła nas na losowanie miejsc kempingowych w Pine Campground.
Byliśmy na 35. miejscu listy rezerwowych. Mieliśmy mnóstwo szczęścia bo złapaliśmy ostatni 19
numer domalowany i doniesiony na skrawku papieru.
Miejscem podzieliliśmy się z parą, która była za nami. Amerykanie lubią spędzać czas na świeżym
powietrzu i na dodatek robią to z rozmachem. Jeżdżą wielkimi RV's z jeepami na holu.
Campgroundy są świetnie przygotowane i są naprawdę ogromne. Odwiedzamy punkty z przewodnika,
dzieci śpiewają w rytm piosenek skautów wędrując za Rangersami.
Ja odnajduję mój ulubiony baton "whatchamacallit".

Ahoj przygodo. Jedziemy do Death Valley!
Po drodze zahaczamy o Hot Creek Geological Site w okolicy Mammoth.
Długa prosta z połatanym asfaltem a w tle góry. Z internetowej mapki
przerysowanej do notatnika szukamy gorących źródeł i trafiamy do Pulky's pool.
Pijemy Cole i wygrzewamy się po zimnych nocach w Yosemite.

W nocy docieramy w okolice Furnance Creek. Wreszcie jest ciepło a bezchmurne
niebo i gwiazdy na wyciągnięcie ręki robią wrażenie. Ze względu na upał zrobiliśmy
Death Valley na szybkości: Mosquite Flat Sand Dunes, Zabriski point, Bad water,
Artist point i jedziemy do Las Vegas.

UTAH wkrótce !























































Maroko 2017

17.01.2017 :: 23:08 Komentarze (0)

Maroko w 30mm #surfround






































"








Kajaki '16

09.09.2016 :: 20:58 Komentarze (0)





La Palma

07.01.2014 :: 18:35 Komentarze (0)

Zejście do Santo Domingo z Roque de los Muchachos




Los Tilos. Czyli las laurynowy zwany też wawrzynowym.

Dostaliśmy się tam za drugim razem. Bo za pierwszym zmyliła nas mapa i poszliśmy dosłownie w las ale inny.







Rezerwat Los Tilos stanowi rezerwat biosfery UNESCO. Wchodząc w głąb wyspy na wysokość 800-950m n.p.m. czuje się zupełnie inny klimat, jest chłodniej, powietrze jest wilgotniejsze. To podobno najlepszy warun dla tych drzew.
Po drodze zostajemy poczęstowani pomarańczami przez lokalesa.

















Los cancajos

Roque de los Muchachos

26.12.2013 :: 17:58 Komentarze (2)

W 3 i 4 dzień zaplanowaliśmy wejść na Roque de los Muchachos, najwyższy szczyt La Palmy. Szlak pieszy zaczyna się w okolicy Tazacorte. My zaczęliśmy od miejscowości El Time, na wysokości 500 m n.p.m. Przed nami 15 km trasy w poziomie i prawie 2 km w pionie.

Do El Time dostaliśmy się autobusem po wcześniejszym pokonaniu paru km pod górkę na przystanek autobusowy w Los Cancajos. Lokales na przystanku ostrzegł nas, że na szczycie będzie FRIO.
W El time znajdował się punkt widokowy naniżej znajdujące się plantacje bananów, dużą ilość serpentyn i widok na miasto Los Llanos.

Tak więc zaczęliśmy wędrówkę, byliśmy dość mocno zapakowani. Ja do plecaka ze sprzętem miałem przytroczony: śpiwór, statyw i kurtawę. Gosia zabrała jedzenie, napoje i łakocie.

Kilometry nie leciały szybko, pomału pokonywaliśmy kolejne, mając świadomość, że wejdziemy na szczyt zbyt późno.
Widoki po drodze były niesamowite, krok po kroku przechodziliśmy warstwy chmur. Były miejsca, gdzie chmury przepływały z jednej strony grani na drugą, wiał wtedy zimny wiatr. Powietrze w momencie robiło się chłodne i wilgotne.
Na szczyt dotarliśmy po ponad 7 godzinach wędrówki. Było już ciemno i wiał zimny wiatr. Chcieliśmy przezipować noc na szczycie, ale po 10 min przyjechał pan ochroniarz. Uświadomił nam, że obserwatorium astronomiczne( 2 największe na świecie), właśnie pracuje i nie możemy tu przebywać.

Chłop zwiózł nas ze szczytu góry jakieś 200 m niżej. Powiedział, że od 6 rano droga na szczyt będzie wolna.
W pewnym momencie coś go olśniło i spytał nas gdzie nasze auto. Odpowiedzieliśmy, że mieliśmy zamiar spać na szczycie i przyszliśmy na piechotę. Ostrzegł nas, że temp. w nocy spadnie do 1’C i zaproponował nocleg w kontenerze dla budowlańców, ale jak dodał „Only for one night”. Pozwolił mi zrobić zdjęcia ale tylko do wysokości lądowisk na helikoptery i ostrzegł, że po drodze mogę jechać zaspani astronomowie.

Całe szczęście, że pozwolił nam spać w tym kontenerze. Zapakowani po uszy w ciuchy mieliśmy ze sobą czapki zimowe i rękawiczki. Spaliśmy w jednym śpiworze. Faktycznie było FRIO, budziliśmy się co godzinę licząc, że to już 6 rano.
Dobiła 6 na zegarku, ale my nie udaliśmy się na szczyt tylko w 22km trasę w dół do miejscowości Santo Domingo. Po ciężkiej nocy nie miałem ochoty na zdjęcia. Teraz trochę, żałuję!




























Wyspy Kanaryjskie, La Palma

22.12.2013 :: 20:28 Komentarze (0)

Nasz wyjazd na La Palmę naprawdę był na ostatnio minutę. Jeszcze w czwartek wieczorem kładliśmy się spać z przekonaniem, że nigdzie nie pojedziemy, myśląc o konsekwencjach jakie mogą na nas czekać za nie zapłaconą rezerwację Gosi. W piątek rano na niemieckim portalu wycieczkowym zrobiliśmy 2 rezerwację dla mnie. Wtedy na naszych twarzach pojawił się uśmiech i pełna mobilizacja!

Bardzo szybkie zakupy, bardzo szybki dojazd na a4. Na pierwszego stopa nie czekaliśmy długo. Na 3 samochody zajechaliśmy do Lipska, zahaczając o weihnachtsmarkt, później dostając się na lotnisko Lipsk-Halle.
Dopóki nie wsiedliśmy do samolotu nie wierzyliśmy, że za tak małe pieniądze się uda.
No i wylądowaliśmy uśmiech nie znikał z naszych twarzy przez cały wyjazd nawet jak spaliśmy na 2400 m n.p.m, ale o tym później.

W pierwszy dzień wynajęliśmy rowery i pojechaliśmy do miejscowości Los Canarios. Droga była naprawdę wymagająca 30 km pod górkę. Zjeżdżaliśmy tą trasę około godziny, wiem wiem ciężko to sobie wyobrazić, ale podjazdy naprawdę dały mi(nam) mocno w dupę.
Naszym celem wycieczki były wulkany(San Antonio, Tenequia) latarnia Faro oraz Salinas de Fuelcaliente.

Na starcie dowiedzieliśmy się, że 1 wulkan jest nieczynny ze względu na silny wiatr, pojechaliśmy więc szutrową drogą na Tenequia. Wiatr był naprawdę mocny, słyszałem jak przeszkadza mu filtr połówkowy mój aparat no i ja.

Na koniec dnia zjechaliśmy pod latarnie i wielkie solniczki w których odzyskuje się sól z wody morskiej. Szybka kolacja i powrót do domu. Dużo dużo więcej już nie długo !





San Antonio

Tenequia
















Rudawy Janowickie

11.10.2013 :: 12:58 Komentarze (0)

Rudawy Janowickie - Kolorowe jeziorka.





Plitvicka Jezera

04.06.2013 :: 13:14 Komentarze (1)

Bardzo mocno chciałem jechać na Plitwice w drodze powrotnej z Dubrownika.

Po całodniowej próbie wyjechania z Dubrownika. Po 10h łapania stopa byliśmy dopiero 100 km bliżej celu.
Było już późno, dojechaliśmy do Opuzen na prowizoryczny przystanek autobusowy, gdzie czekaliśmy na autobus do splitu i dalej na jeziora.

W pewnym momencie podjechał gościu i nas zabrał. Na tabliczce mieliśmy zapisane Split.

Pyta nas: Jedziecie do Splitu ? Nie na Plitvickie jeziora. OK zawiozę was tam !
Włączony repeat Daft punk - Get lucky w aucie ! We got lucky :)


Ciekawostka: Kręcono tu film Winnetou.









Tatry !

30.12.2012 :: 23:23 Komentarze (0)


Szczyrk - Skrzyczne

21.10.2012 :: 10:18 Komentarze (1)

Jesień w górach jest naprawdę niesamowita. Przekolorowo jak w bajce !

Tatry Wysokie


Kolory kolory kolory






Bruksela

16.09.2012 :: 02:19 Komentarze (0)

No nie powiem, ale w tym roku znowu trochę zwiedzam. Tym razem Bruksela, w skrócie strasznie brudne miasto i kierowcy rajdowcy. Bardzo ładny rynek i ciekawa restauracyjna uliczka.

Ładne budynki, ten drugi to ambasada Gruzji


Atomium symbol Brukselii


Dużo szkła


Czekoladki

W Peniche surfing ćwiczę !

04.09.2012 :: 19:11 Komentarze (7)

W Peniche byliśmy tydzień.
My dream come true ! Surfing.
Pole namiotowe jest tam tak tanie 2e od osoby + 1,5e za namiot. czyli jakieś 2,75e na głowę. Ceny jak w Polsce. Strasznie dziwne miasteczko zupełnie inne jak cała Portugalia, nie polecam zostawiania sobie kupna pamiątek na sam koniec "jak my" w tym mieście, słabo na maksa... No i paradoks jazda z Peniche Fatima, trzeba zahaczyć o Lisbone, sprawdź mapę !







Zachód za milion dolarów ! zawsze chciałem zrobić takie zdjęcie

Lisbona po raz 2 razy.

02.09.2012 :: 01:11 Komentarze (0)

W Lizbonie byłem 2 razy. Śmieszne ale żeby przejechać z Peniche do Fatimy trzeba się wrócić przez Lizbone oczywiście mówiąc o jeździe autobusem. Sprawdzcie jak to wygląda na mapie...

Na pierwszy strzał idzie pan z międzynarodowym znakiem głuchoniemych


Elevador da Gloria


Bairo Alto


Elevador da Bica


Alfama


Zamek świętego Jerzego


Fajne i nie fajne to miasto, dość brudne zatłoczone i jakieś nie poukładane brakuje głównego placu z pośród tych wszystkich.




Poprzednie


Contact: w.niezychowski@wp.pl Wojciech WN Nieżychowski All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.